KLASY GIMNAZJUM w SZKOLE PODSTAWOWEJ NR 8

Kto nie lubi, kiedy na zajęciach nie wieje nudą?

 

Dziś zajęcia były moim zdaniem boskie. Przed południe udaliśmy się do sali komputerowej. Wow, wow, wow!!!! Super sprzęt. Omawialiśmy aplikacje, strony internetowe, platformy przydatne przy nauce języka niemieckiego. Dla mnie bomba. Dowiedziałam się mnóstwo nowych rzeczy. Na pewno wypróbuję po powrocie. Czytaj – niezwłocznie należy wprowadzić na 8 lekcji, kiedy przysypiacie.....

Po południu moje ukochane gry i zabawy językowe. Wśród nich gry planszowe, komunikacyjne, internetowe, ruchowe. Szczególnie ten ostatni rodzaj gier pasuje do mnie – jak wiecie i widzicie zresztą na co dzień jestem szczególnie uzdolniona sportowo, a moim największym osiągiem jest bieg do samochodu o 6.45.

Mam nadzieję, że zakup kilku choćby gier okaże się możliwy.

Mam też solidne postanowienie poprawy i założenie „Spielkoffer” - czyli walizki z pięknie poukładanymi i zalaminowanymi kartami do grania oraz grami.

Więc dzień dzisiaj naprawdę przyjemniutki.

 

 

P1040016

Hospitacje, hospitacje …............

 

Dzisiaj hospitowaliśmy lekcje na kusie dla uchodźców w mieście Mehrhaagen. W grupie ze mną były: Svietlana (Rosja), Tastiana (Białoruś), Natalia (Rosja – Syberia). Na początku przedstawili nam się uczestnicy kursu z Afganistanu, Somalii i Nigerii. Następnie my opowiedziałyśmy trochę o sobie. Kursanci zapytali, czy teraz na Syberii jest zimno, na co Natalia odpowiedziała, że teraz jest ciepło: minus 15 stopni. Wywołało to salwę śmiechu..... u nas minus 15 to prawdziwa katastrofa. Udało mi się hospitować kurs na poziomie B1, bo to przecież mnie najbardziej interesuje . Muszę przyznać, że jestem wrednym, surowym, czepiającym się wszystkiego nauczycielem. Pan prowadzący kurs czytał uczniom tekst, mogli robić błędy w wymowie. A ja każę moim biednym Uczniom robić jakieś dziwne „dziubki”, ciągnąć buzię na boki, albo do przodu. No okropna po prostu jestem......I jeszcze czytać głośno każę. Potwór, nie nauczyciel. Z moich obserwacji wynika, że jestem zadowolona z poziomu znajomości języka niemieckiego jaka prezentujecie. Więc naprawdę zdolni jesteście, moi drodzy.

Niestety smutna historia jest zapisana w każdym z uczestników tego kursu. Najbardziej wzruszyła mnie historia kobiety z Somalii, która uciekła z trójką dzieci Z Afryki. O powodach jej ucieczki nie mogę Wam niestety opowiedzieć, bo jest to zbyt szokujące. Słuchając takiej opowieść, człowiek cieszy się z tego co ma i gdzie mieszka.

W godzinach popołudniowych doktor Michael Steiner przybliżył nam język, którym posługuje się młodzież. Myślę, że po moim przyjeździe będzie na lekcji fajna zabawa a nowe słówka Wam się spodobają i założę się już teraz, że nie będzie problemu z zapamiętaniem ich. No dobra, trochę muszę przystopować z tymi zakładami......

Siódma klaso!!!! Zakupiłam produkty z naszego ostatniego zakładu. Została jeszcze tylko pizza, więc możecie się domyślić, co kupiłam. Jesteście grzeczni i uczycie się pilnie zadanego materiału???? Jak wiecie, tylko grzeczne dzieci dostają prezenty.

 

Już czwartek?????

 

DSC 0243

Dziś dwie liczne grupy z naszej szkoły, w sumie ponad 100 osób, udały się do Krakowa na coroczne święto książek. Sterty książek, książeczek, komiksów, gier, zabawek, zapachów Daenerys, balonów... a wśród nich mnóstwo ludzi - wbrew pozorom często czytających i kupujących... Czy może być piękniejszy widok? Świetna wycieczka ze świetnymi ludźmi!

Do zobaczenia za rok.

A7944E11-594D-4B98-85B2-37255C25DF73

Każdy może zostać dziennikarzem – nawet ja …..

Może i Ty ?

 

Rozpoczęliśmy dzień w bardzo ciekawy sposób. Zagościł dziś na wykładzie u nas doktor Michael Sommer, chociaż lato się skończyło. Jest redaktorem w lokalnej gazecie, poza tym przesympatycznym panem w średnim wieku. Szybko wybraliśmy spośród nas zespół szefów redakcji i stworzyliśmy gazetę o nazwie „Multi- kulti”. Szefostwo i my, zwykli redaktorzy (halo, dlaczego ja nie jestem szefem????) zadecydowaliśmy, że będziemy dziś pisać o różnicach kulturowych w naszych krajach, możemy przedstawić anegdoty i ciekawostki z naszego życia. Mamy zastanowić się, dlaczego uczniowie w naszych krajach uczą się niemieckiego. Ja zgłosiłam się oczywiście do rubryki: Jedzenie i picie – wiadomo dlaczego.......Do współpracy ze mną zgłosili się Daria Orlowa z Białorusi i XinXin z Chin. Postanowiłyśmy zrobić wywiad a Ahmedem z Egiptu i z Arleną z Indonezji. Wiecie jakie jest typowe indonezyjskie śniadanie? Warzywa z kukurydzą i dynią. Niestety nie jest to przyprawione ulubiona papryką, ponieważ jest w Indonezji za droga. Jak nazywa się narodowa potrawa w Egipcie? Koschry -składa się z makaronu, ryżu, cebuli i sosu pomidorowego. Totalnie zaskoczyło mnie, że w Indonezji mieszkańcy zapraszają na przyjecie urodzinowe księdza, który odprawia w domu mszę i potem razem z solenizantem i zaproszonymi gośćmi świętuje urodziny. Potem jest już „normalnie” - tort ze świeczkami, życzenia, prezenty. Każdy z nas dostanie egzemplarz gazety, którą stworzyliśmy. Świetna zabawa, nowe doświadczenia, poza tym doskonałe ćwiczenia językowe. Ja jestem zachwycona dzisiejszym dniem, ponieważ uwielbiam jak Wam wiadomo pisać. Chyba poproszę Sylwię o małą rubryczkę w gazetce szkolnej. Malutką, maluteńką. Może mnie zechce …..... Nie bój się, nie odbiorę Ci roboty!!! Poza tym to świetny pomysł na projekt szkolny. Czasami żałuję, że dzień nie ma 48 godzin, albo rok szkolny 3 semestrów, wtedy na pewno ze wszystkim bym zdążyła.

Zapomniałam Wam jeszcze napisać wczoraj, jakie świetne dostaliśmy zadanie domowe. Otóż każdy z nas został aniołem stróżem jeden osoby. Ta osoba nie wie, kto to jest. Wszyscy podrzucamy sobie potajemnie karteczki z miłymi życzeniami, słodycze, małe upominki. Słoooooodziutkie to wszystko. Też fajny pomysł na podrzucanie sobie na lekcji, np. przez cały tydzień potajemnie takich karteczek. A żeby za słodko i za łatwo nie było – oczywiście po niemiecku.

 

Pozdrawiam z kolorowego Multikulti Hamminkeln. Dlaczego jest już środa?

 

 

Sommer – w języku niemieckim: lato


P1040109

FUTSAL NASZĄ DOMENĄ

2018 pn powiat

Kolejna porcja dobrych sportowych wiadomości. Nasi zawodnicy grający w halowej piłce nożnej po zaciętych meczach zdołali wygrać zawody powiatowe Igrzysk Młodzieży Szkolnej. W nagrodę będą reprezentować powiat chrzanowski  w półfinale wojewódzkim. Gratulacje !!!

SKŁAD DRUŻYNY: Cwynar Gabriel   Gluch Oskar  Hano Michał  Kaczmarczyk Dariusz  Kalinowski Konrad  Korcz Miłosz  Pucia Maciej  Strycharski Kacper  Wocial Jakub 
Opiekun:
Marcin Kasprzyk

Tylko wtedy można zrozumieć drugiego człowieka, jeżeli rozumie się jego historię


historia 1

 

Dzisiaj mieliśmy zaszczyt wysłuchać wykładu doktora Alexandra Petera na temat mitów w historii Niemiec. Przedstawił nam historię ze swojego punktu widzenia, opowiedział anegdoty, których nie znajdziemy w książkach historycznych. Przybliżył nam najnowszą historię, od czasów zakończenia II Wojny Światowej. Opowiedział o życiu w podzielonych murem berlińskim Niemczech, o marzeniach, oczekiwaniach i troskach ludzi w tym czasie. Omówił również obecne problemy, jakim są migranci przybywający do Niemiec z różnych zakątków świata. Opowiedział o pracy z nimi. Przedstawił nam również platformy edukacyjne, z których możemy korzystać z uczniami na lekcjach i starać im się przybliżać historię Niemiec na wesoło w formie gier, zabaw, quizów..

Przybyła również dzisiaj do nas z dwudniowym opóźnieniem koleżanka z Chile. Miała ogromne problemy na lotnisku, lot opóźnił się o 36 godzin ze względu na awarię samolotu. Ale jest już z nami. Zdążyłam z nią porozmawiać i dowiedziałam się, że czesne w jej szkole kosztuje bagatela 5000 euro. Niewyobrażalna suma!!!

Niby nie dziwi nic …..........


hand-1030564 640

 

Tym razem dotarłam spokojnie po 6 godzinach podróży, łącznie z międzylądowaniem w Warszawie i komunikacją miejską w Niemczech. Wydostałam się z ogromnego lotniska w Düsseldorfie używając końca języka za przewodnika. Fajnym rozwiązaniem jest, Sky train – czyli rodzaj pociągu, który początkowo wyjeżdża na szynach z lotniska by następnie zawisnąć na linach i dalej pełnić rolę komunikacji miejskiej w powietrzu. Pokonuje się nim 2 przystanki, na pierwszym wysiadają podróżni, którzy zostawili swoje samochody na parkingu. Następny przystanek to dworzec przy lotnisku. Wysiadłam, kupiłam grzecznie bilecik i już.... A na miejscu spotkałam fantastycznych ludzi. Nasza grupa jest kolorowa i ciekawa. Jest nas 20 uczestników z 17 krajów i 4 kontynentów. Jesteśmy wobec siebie wyrozumiali i tolerancyjni. Koleżanka z Indonezji prosi o dodatkowe koce, bo przecież jest tak zimno. Koleżanka z Syberii spogląda i w jej wzroku można odczytać – ale upał. Tunezyjka pyta, co to jest gulasz a pani z Gwatemali opowiada o trzęsieniach ziemi, które tam nikogo nie dziwią. Piękne jest to, że ludzie ze wszystkich zakątków świata porozumiewają się w jednym języku. Nie ma nikogo z Polski, pozostałe 2 osoby pojechały na inne stypendia.

Systemy szkolnictwa różnią się tak jak my między sobą. Koleżanka z Chin jest zatrudniona w szkole, w której uczy się 5000 uczniów i pracuje 450 nauczycieli. W Gwatemali szkoła to luksus, na który stać tylko najbogatszych, a wskaźnik analfabetyzmu wynosi ponad 25%. W Hiszpanii uczniowie cieszą się nauką, na Syberii obowiązkowy przedmiot to nauka jazdy na nartach, w Brazylii prym wiodą prywatne szkoły, te państwowe uważane są za „gorsze”. Cały dzień trwała prezentacja krajów i szkół. Na jutro mamy zadanie domowe, nauczyć się imion wszystkich stypendystów. Nie jest to proste, niektóre imiona są bardzo egzotyczne. Kolega z Ghany ma cztery imiona, ale muszę zapamiętać, bo to mój sąsiad z z pokoju obok i zawsze uśmiechnięty wita mnie: „Hallo Joanna.” Więc byłby obciach. No ale przecież nie dziwi nic..... Idę wkuwać imiona

Pozdrawiam z Hamminkeln, w którym czas biegnie zdecydowanie za szybko.