KLASY GIMNAZJUM w SZKOLE PODSTAWOWEJ NR 8

Melancholijny Amsterdam

 

W czwartek wybraliśmy się na wycieczkę do Amsterdamu. Jest taki, jak ja go pamiętam. Pełen ludzi gnających nie wiadomo dokąd, przed siebie na rowerach. Pewnie ze względów bezpieczeństwa nie można wejść na dworzec główny bez ważnego biletu, czego udało mi się dowiedzieć moją łamaną angielszczyzną. Spotkanie wszystkich uczestników było właśnie tam. ,

W tym jakże szczególnym dniu odwiedziliśmy Muzeum Anny Frank, która to podczas drugiej wojny światowej ukrywała się przez dwa lata ze względu na żydowskie pochodzenie. Wydane przez ojca jej pamiętniki stały się bestsellerem. Bilety trzeba rezerwować już na kilka miesięcy przed planowana wizytą w muzeum.

Następnie sama postanowiłam „wpuścić się w kanał” czyli podziwiałam urzekająco oświetlony Amsterdam , domy kupieckie i historyczne centrum miasta podczas rejsu po kanałach miejskich.

Na koniec oczywiście prezenty w postaci wafli i sera holenderskiego. Co na to powie LOT??? Dlaczego ja nie myślę o swoim bagażu? Najpierw kupuję, a potem zastanawiam się, gdzie ja to jeszcze upcham. No, ale cóż tym martwić się będę później.

Dzisiaj dostaliśmy do ręki naszą gazetę „MULTIKULTI”. No radość niesamowita, co najmniej jakbym pisała artykuły do Gazety Wyborczej. Jestem z Nas bardzo dumna. Dziennikarz też był z nas zadowolony. Oczywiście zaliczyliśmy kilka organizacyjnych wpadek, ale właśnie o to chodzi, żeby uczyć się na własnych błędach. No cieszyłam się jak dziecko........

Na koniec rozdanie certyfikatów zaświadczających o tym, że  ta ciężka kasa wydana przez niemiecki rząd na moje stypendium nie poszła na marne. Czyli byłam, widziałam i działałam.

Jeszcze tylko czas na pożegnalną kolację i łzy …....

Do poniedziałku!!!

 

Uważam, że zdjęcie zrobione przez Mohameda, kolegę z Egiptu jest obłędne. Zazdroszcze zmysły artystycznego

IMG-20181101-WA0014

GRA MIEJSKA - ZAPROSZENIE

Zapraszamy serdecznie uczniów z rodzinami oraz nauczycielami do udziału w grze miejskiej Niepodległa przygotowanej przez trzebińskich harcerzy z okazji obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. Odbędzie się ona 10 listopada w godzinach 9.00 – 17.00. Start na rynku w Trzebini.

Gra jest przygotowana dla trzech grup wiekowych: klasy 1-3, klasy 4-6 oraz klasy 7, 8 i 3 gimnazjum. Wziąć udział może zespół 4-8 osobowy z pełnoletnim opiekunem. Jeśli nie jest to prawny opiekun dziecka, konieczna jest zgoda na udział pod opieką wybranej pełnoletniej osoby.

Oprócz wzięcia udziału w grze, patrol przygotowuje wcześniej pieśń patriotyczną, którą zaśpiewa na koncercie kończącym wydarzenie.

Zapisy przyjmowane są na maila Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub bezpośrednio przed rozpoczęciem gry na rynku. W przypadku zgłoszeń mailowych należy podać: grupę wiekową, nazwę zespołu, ilość uczestników, imię, nazwisko oraz numer kontaktowy do opiekuna i tytuł piosenki, którą patrol zaprezentuje na zakończenie (a najlepiej gotowy podkład). Preferowana przez organizatora forma zgłoszeń to mail, jednak nie jest ona konieczna.

Jakiekolwiek pytania lub wątpliwości można kierować na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. lub pod numer 531 723 066.

Zachęcamy do wzięcia udziału. Gwarantujemy dobrą zabawę, a dla najlepszych są przewidziane nagrody.

HUFIEC ZHP TRZEBINIA

 

Regulamin-niepodległa.pdf

Sentymentalna podróż do Düsseldorfu

 

Wczoraj odwiedziliśmy w Düsseldorfie parlament kraju związkowego Północnej Nadrenii Westfalii. Obowiązują tam ze względu na bezpieczeństwo podobne zasady, jak na lotnisku. Należy zdjąć wierzchnią odzież, oddać bagaż podręczny do kontroli. Po zwiedzaniu nastąpiła dyskusja i mały poczęstunek w restauracji parlamentarnej. Mieliśmy też umówione spotkanie w wydawnictwie Hueber. Nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam dwie wdzięczne książeczki dla Was do czytania. Wiem, wiem...... cieszycie się niezmiernie....... Kupiłabym jeszcze więcej, ale niestety w mojej walizce już niewiele się zmieści. Wasze szczęście. Ale uwierzcie, że czytanie tych książeczek to będzie czysta przyjemność po pracy z ciężkimi tekstami do egzaminu B1. Widzicie, dbam o rozrywkę dla Was.....

Düsseldorf przepiękny jak zawsze, szkoła do której uczęszczałam pięknie odnowiona, widoki z promenady cudne. Och, mogłabym tak opisywać o moich wrażeniach godzinami, ale przecież nie chcę Was zanudzić.

Dzisiaj hospitowaliśmy zajęcia w szkole – Gesamtschule. Szczególnie spodobały mi się zajęcia z języka niemieckiego. Pełen dobrej energii nauczyciel, uczniowie chętni do pracy, lekcja musi tętnić życiem. Nie wiadomo kiedy i była już przerwa. Całe powitanie naszej delegacji było wspaniałe. Pani Dyrektor znalazła czas, aby nas powitać. Po zakończonych lekcjach znalazła godzinkę, żeby z nami porozmawiać. Jest chętna do współpracy, zaproponowała międzynarodowe projekty, np. matematyczny, albo kulturoznawczy. Czemu nie?

W godzinach popołudniowych znowu bawiliśmy się w dziennikarzy i kończyliśmy artykuły do gazety, która mamy zobaczyć w poniedziałek. Mam nadzieję, że wstydu nie będzie.


IMG-20181030-WA0028

I po co ten stres???

 

Spass muss sein – czyli przyjemnie też musi być

 

W weekend szaleliśmy na wycieczkach w Duisburgu i Münster. W Duisburgu jest ogromne centrum handlowe, w którym straciłam kasę i głowę. Stop!!! Najpierw głowę, potem kasę. W Münster przygotowano dla nas grę uliczną. Pfff, cóż to dla mnie. Przecież biegamy regularnie z uczniami jak wariaci po Krakowie, to jestem wprawiona. Super zabawa!!!

Dzisiaj wraz z koleżankami i kolegą hospitowaliśmy zajęcia w niemieckiej szkole – Realschule. Świetnie wyposażona szkoła . Ciekawostką są obowiązkowe zajęcia z gotowania i majsterkowania. W szkole panuje ogólny luz blues......Lekcje są zawsze podwójne, tzn trwają 90 minut. Dlaczego? Żeby uczniowie mieli mniej nauki i lżejsze plecaki. Niezłe, co? Nienawidzę podwójnych lekcji!!!! Brrr.... Trzeba walczyć o Wasze zainteresowanie dwa razy bardziej. Następny news jest taki: Zostaliśmy skierowani na hospitację do specjalisty od matematyki i biologii na zajęcia z historii. Byliśmy przekonani, że to jakaś pomyłka. Pan nam spokojnie wyjaśnił, że w Niemczech jest ogromny problem, brak nauczycieli. Dyrektor nie ma kogo zatrudnić, lekcje historii nie mogą ciągle przepadać, więc chwilowo on uczy historii. Co????? Niemożliwe???? A jednak.....

Dotarłam też na lekcję języka niemieckiego, czyli ojczystego w klasie 9 (u nas 1 klasa w szkole ponadpodstawowej). Wiecie, jaka tematyka dominuje? Moda, wymarzony zawód, podróże …... Nie omawia się lektur, wierszy. Dyskutuje się, wyraża swoje poglądy, uczniowie piszą różnorodne teksty, np. podanie o pracę.

I po co ten stres???

W godzinach mocno popołudniowych cudowne zajęcia z literatury. Przecudowny pan pokazał nam, jak wprowadzać proste wiersze, teksty na lekcji. Można się jednocześnie śmiać, uczyć i śpiewać. Dostaliśmy cały skoroszyt pomysłów na lekcje. Cudo, mówię Wam.

 

 

Poniedziałek, nieeeeee...........


DSC 0315

Kto nie lubi, kiedy na zajęciach nie wieje nudą?

 

Dziś zajęcia były moim zdaniem boskie. Przed południe udaliśmy się do sali komputerowej. Wow, wow, wow!!!! Super sprzęt. Omawialiśmy aplikacje, strony internetowe, platformy przydatne przy nauce języka niemieckiego. Dla mnie bomba. Dowiedziałam się mnóstwo nowych rzeczy. Na pewno wypróbuję po powrocie. Czytaj – niezwłocznie należy wprowadzić na 8 lekcji, kiedy przysypiacie.....

Po południu moje ukochane gry i zabawy językowe. Wśród nich gry planszowe, komunikacyjne, internetowe, ruchowe. Szczególnie ten ostatni rodzaj gier pasuje do mnie – jak wiecie i widzicie zresztą na co dzień jestem szczególnie uzdolniona sportowo, a moim największym osiągiem jest bieg do samochodu o 6.45.

Mam nadzieję, że zakup kilku choćby gier okaże się możliwy.

Mam też solidne postanowienie poprawy i założenie „Spielkoffer” - czyli walizki z pięknie poukładanymi i zalaminowanymi kartami do grania oraz grami.

Więc dzień dzisiaj naprawdę przyjemniutki.

 

 

P1040016

Hospitacje, hospitacje …............

 

Dzisiaj hospitowaliśmy lekcje na kusie dla uchodźców w mieście Mehrhaagen. W grupie ze mną były: Svietlana (Rosja), Tastiana (Białoruś), Natalia (Rosja – Syberia). Na początku przedstawili nam się uczestnicy kursu z Afganistanu, Somalii i Nigerii. Następnie my opowiedziałyśmy trochę o sobie. Kursanci zapytali, czy teraz na Syberii jest zimno, na co Natalia odpowiedziała, że teraz jest ciepło: minus 15 stopni. Wywołało to salwę śmiechu..... u nas minus 15 to prawdziwa katastrofa. Udało mi się hospitować kurs na poziomie B1, bo to przecież mnie najbardziej interesuje . Muszę przyznać, że jestem wrednym, surowym, czepiającym się wszystkiego nauczycielem. Pan prowadzący kurs czytał uczniom tekst, mogli robić błędy w wymowie. A ja każę moim biednym Uczniom robić jakieś dziwne „dziubki”, ciągnąć buzię na boki, albo do przodu. No okropna po prostu jestem......I jeszcze czytać głośno każę. Potwór, nie nauczyciel. Z moich obserwacji wynika, że jestem zadowolona z poziomu znajomości języka niemieckiego jaka prezentujecie. Więc naprawdę zdolni jesteście, moi drodzy.

Niestety smutna historia jest zapisana w każdym z uczestników tego kursu. Najbardziej wzruszyła mnie historia kobiety z Somalii, która uciekła z trójką dzieci Z Afryki. O powodach jej ucieczki nie mogę Wam niestety opowiedzieć, bo jest to zbyt szokujące. Słuchając takiej opowieść, człowiek cieszy się z tego co ma i gdzie mieszka.

W godzinach popołudniowych doktor Michael Steiner przybliżył nam język, którym posługuje się młodzież. Myślę, że po moim przyjeździe będzie na lekcji fajna zabawa a nowe słówka Wam się spodobają i założę się już teraz, że nie będzie problemu z zapamiętaniem ich. No dobra, trochę muszę przystopować z tymi zakładami......

Siódma klaso!!!! Zakupiłam produkty z naszego ostatniego zakładu. Została jeszcze tylko pizza, więc możecie się domyślić, co kupiłam. Jesteście grzeczni i uczycie się pilnie zadanego materiału???? Jak wiecie, tylko grzeczne dzieci dostają prezenty.

 

Już czwartek?????

 

DSC 0243

Dziś dwie liczne grupy z naszej szkoły, w sumie ponad 100 osób, udały się do Krakowa na coroczne święto książek. Sterty książek, książeczek, komiksów, gier, zabawek, zapachów Daenerys, balonów... a wśród nich mnóstwo ludzi - wbrew pozorom często czytających i kupujących... Czy może być piękniejszy widok? Świetna wycieczka ze świetnymi ludźmi!

Do zobaczenia za rok.

A7944E11-594D-4B98-85B2-37255C25DF73